Pawłowski: Czarna komedia węglowych omyłek, czyli politycy we mgle

Jakub Pawłowski
Jakub PawłowskiDziennik Gazeta Prawna / Wojtek Gorski
16 maja 2019

Smog czy zmiany klimatu, co za różnica. Można by tak rzec, przyglądając się ostatnim wizerunkowym potknięciom polityków po obu stronach barykady. Wystarczyła jedna prowokacja Greenpeace, by obnażyć merytoryczne braki wśród parlamentarzystów, którzy w kwestii ekologii dalej okazują się być jak dzieci w (smogowej) mgle. Punktem zapalnym okazały się dwie czarne płachty z napisem „Polska bez węgla 2030”, które aktywiści rozwiesili przedwczoraj na siedzibach największych konkurencyjnych ugrupowań. I to jedno hasło wystarczyło, by zaczął się festiwal antywęglowego prześcigania się w zapowiedziach wyciągania Polski z kryzysu. Nieważne, o jakim kryzysie mowa. Ważne, żeby mówili.

Niestety, wyszło jak zwykle. Wszyscy chcieli dobrze, ale jedni i drudzy polegli wizerunkowo. Smutne, gdy tak niewiele potrzeba, by strzelić sobie w stopę. I przewrotna lekcja, jak próbując zbierać sojuszników wśród wrażliwego na losy planety elektoratu, zamiast się do niego przymilić, w praktyce można go do siebie zrazić.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.