Oferty deweloperów budujących segmenty i osiedla domów jednorodzinnych są coraz atrakcyjniejsze. To efekt coraz większej liczby inwestycji tego typu. Ofert przybywa także na rynku wtórnym. Przez zastój na rynku nieruchomości najbardziej spadły ceny domów. W stolicy potaniały nawet o 20 – 30 proc.
Tylko w bazie danych agencji Metrohouse znajduje się obecnie prawie 10 tys. domów, czyli o niemal 60 proc. więcej niż o tej samej porze w roku 2008. Podobnie jest niemal u wszystkich większych pośredników. Liczba chętnych na zakup domów maleje z kwartału na kwartał. Z grupy potencjalnych kupców odpadli przede wszystkim ci, którzy jeszcze 3-4 lata temu zdecydowaliby się dom, bo budowa wychodziła taniej niż zakup mieszkania w bloku.
W latach 2007-2008 za równowartość nowego M4 na warszawskim Wilanowie czy Żoliborzu można było kupić dom oddalony o 20-30 km od Pałacu Kultury. Dziś, gdy ceny mieszkań w mieście spadły o kilkanaście procent, mniej zamożni wybierają tańsze lokum, np. w wielkiej płycie. Można je kupić już za 5-6 tys. zł za metr kw., co oznacza, że 50-metrowy lokal kosztuje ok. 250-300 tys. zł. Jeszcze trzy lata temu trzeba było zapłacić ok. 350 tys. zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.