Miliony z białych certyfikatów jednak nie wyparują

pieniądze, banknoty, kasa, finanse
Zdaniem dr. Piątka nowela przedłużająca wartość białych certyfikatów rozwiązuje tylko niektóre palące problemy systemu wsparcia efektywności energetycznej. Paradoksalnie jest jednocześnie przykładem złych praktyk stanowienia prawa, potwierdzając, że otoczenie prawne biznesu jest bardzo nieprzewidywalne. ShutterStock
25 czerwca 2019

Nowelizacja przegłosowana w Sejmie zakłada przedłużenie obowiązywania świadectw efektywności energetycznej, których ważność miała wygasnąć 30 czerwca. To zmiana dobra, ale zbyt późna – wielu zdążyło już bowiem stracić majątek

W Tygodniku Gazeta Prawna z 7 czerwca 2019 r. (DGP nr 21) pisaliśmy, że utrata ważności przetargowych świadectw efektywności energetycznej (tzw. białych certyfikatów o oznaczeniu PMEF) wydanych jeszcze na podstawie „starej” ustawy o efektywności energetycznej z 15 kwietnia 2011 r. (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2167 ze zm.) spowoduje setki milionów strat dla spółdzielni mieszkaniowych oraz zarządców nieruchomości, którzy dokonali termomodernizacji i liczyli na zwrot poniesionych kosztów z tytułu sprzedaży uzyskanych za to świadectw. Po naszym tekście pojawiły się dwa poselskie projekty – oba zakładające wydłużenie ważności białych certyfikatów – z 30 czerwca 2019 r. aż do 30 czerwca 2021 r. Natychmiast po tym na Towarowej Giełdzie Energii, gdzie prowadzony jest obrót świadczeniami, cena białych certyfikatów przetargowych zanotowała rekordowy, blisko trzydziestokrotny wzrost (6 czerwca – płacono za nie 25 zł, 11 czerwca − 600 zł, 13 czerwca − 700 zł).

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.