Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdź, jakie mieszkanie kupisz za roczną pensję

nieruchomości, blok
Od cenowego szczytu na rynku mieszkaniowym mija już pięć lat.ShutterStock
11 lutego 2013

Za roczną pensję mieszkaniec Katowic może w swoim mieście kupić niespełna 12 m kw. mieszkania. W Krakowie wynik jest o połowę niższy, ale i tak znacznie lepszy niż jeszcze 5 lat temu. Od 2008 roku o około 19% wzrosły bowiem wynagrodzenia, a o 26% spadły ceny mieszkań.

Od cenowego szczytu na rynku mieszkaniowym mija już pięć lat. W tym czasie przeciętne „M” w dużym mieście straciło na wartości 26%. Gdyby uwzględnić dane GUS o tym o ile w międzyczasie inflacja podniosła ogólny poziom cen, to możemy oszacować, że dziś za metr mieszkania trzeba realnie zapłacić 37,1% mniej niż na początku 2008 roku.

1202135-.jpg
Możliwości zakupowe mieszkańców

Z drugiej strony przeciętne wynagrodzenie w ciągu ostatnich 5 lat rosło, co przełożyło się na większą dostępność mieszkaniową. Zgodnie z informacjami GUS, w 2008 roku przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce wynosiło 3158,48 zł miesięcznie. W 2011 roku było to już 3625,21 zł miesięcznie, a najnowsze dane GUS sugerują, że w 2012 roku wynagrodzenia mogły wzrosnąć o kolejne 3,4% (póki co dane są dostępne dla sektora przedsiębiorstw).

Dziś zakupy mogą być o połowę większe

W efekcie, biorąc pod uwagę dane z 15 największych rynków, można szacować, że roczna pensja wystarcza dziś na zakup o około 36,2% większej powierzchni mieszkania niż pięć lat temu. Ale na przykład w Bydgoszczy możliwości zakupowe wzrosły przez pięć lat o zaledwie kilkanaście procent (za roczną pensję netto w 2008 roku można było kupić 6,5 metrów, a teraz około 7,4 metrów). Z drugiej strony w Gdyni możliwości zakupowe można dziś kalkulować na 6,9 metrów, czyli o ponad połowę więcej niż pięć lat temu (4,4 m kw.).

Biorąc pod uwagę poziom cen mieszkań z początku 2008 roku (wtedy zanotowano cenowy szczyt) można oszacować, że na 15 największych rynkach wynagrodzenie roczne netto wystarczyłoby na zakup przeciętnie 5,5 m kw. mieszkania. Dziś jeśli wynagrodzenie netto przyjęłoby się na poziomie średnim z 2012 roku można otrzymać wynik na poziomie 7,5 m kw. przeciętnego mieszkania. Jest to znacznie więcej niż w 2008 roku. Wciąż jednak w bardziej komfortowej sytuacji są mieszkańcy Dublina, Berlina i Kopenhagi. Zgodnie bowiem z badaniami Home Broker opartymi o informacje Eurostatu i portalu Global Property Guide, w miastach tych roczna pensja wystarczy na zakup ponad 10 metrów i to nie przeciętnego mieszkania, ale apartamentu w centrum.

W Katowicach dwa razy więcej niż w Krakowie

Warto ponadto zauważyć, że w gronie 15 przebadanych polskich miast mamy do czynienia ze sporym rozdźwiękiem pomiędzy możliwościami nabywczymi mieszkańców. Do porównań przyjęte zostały dane o cenach transakcyjnych za ostatnie trzy miesiące i szacunkowy roczny dochód netto za rok ubiegły. Takie zestawienie wygrałyby Katowice.

Jej mieszkańcy z dochodem na poziomie 43,2 tys. zł mogą za tę kwotę kupić niespełna 12 m kw. przeciętnego lokum. Na drugim miejscu z wynikiem 8,7 m kw. uplasowała się Zielona Góra. Wynagrodzenia mieszkańców tego miasta są znacznie niższe niż w Katowicach, gdyż za 2012 rok można je przyjąć na 28,6 tys. zł netto. Wysokie miejsce w rankingu gwarantuje jednak w tym przypadku atrakcyjny poziom cen mieszkań (3,3 tys. zł za metr). Zestawienie zamyka Kraków. Mieszkańcy tego miasta za swoje wynagrodzenie netto za zeszły rok mogliby kupić jedynie 5,8 m kw. przeciętnego lokum. Jest to wynik dwukrotnie niższy niż w Katowicach.

Bartosz Turek, Analityk rynku nieruchomości

Źródło: Home Broker
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.