Rekordowy import miedzi do Chin w 2012 r.

Dorota Sierakowska, DM BOŚ SA
Dorota Sierakowska, DM BOŚ SAMedia
22 stycznia 2013

Wczorajsza sesja na rynkach towarowych przebiegła spokojnie, na co spory wpływ miała nieobecność Amerykanów ze względu na obchodzony w USA Dzień Martina Luthera Kinga. Indeks CRB nie był wczoraj notowany, podobnie jak ceny niektórych towarów, np. zbóż.

W centrum uwagi:
• Cena ropy utrzymuje wysoki poziom
• Grudniowe dane dotyczące rynku miedzi w Chinach

Cena ropy utrzymuje wysoki poziom

Notowania ropy naftowej WTI wczoraj konsolidowały w rejonie 95,50-96,00 USD za baryłkę. Pomimo ubogiego poniedziałkowego kalendarza makroekonomicznego, stronę popytową wspierały niepokojące informacje z Algierii – kraju, który jest ważnym producentem ropy naftowej i gazu ziemnego w Afryce. Inwestorzy zdawali się ignorować fakt, że dużo istotniejsze dla cen ropy są informacje dotyczące popytu i podaży tego surowca w innych rejonach świata – głównie w USA i na Bliskim Wschodzie.

Pod koniec minionego tygodnia pojawiły się bowiem informacje o tym, że podaż ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych w 2012 roku po raz kolejny dynamicznie wzrosła (przy osłabieniu się popytu). Jeśli chodzi zaś o Arabię Saudyjską – najważniejszego producenta ropy na Bliskim Wschodzie – to wprawdzie wydobycie ropy pod koniec ubiegłego roku tam spadło, jednak ma to być stan przejściowy.

Sytuacja fundamentalna na rynku surowca sprzyja więc niedźwiedziom – chociaż niewykluczone, że optymizm rynkowy na krótko przyczyni się do wzrostu cen ropy (najbliższy poziom oporu to dopiero okolice 100 USD za baryłkę). Dzisiaj rano stronie popytowej sprzyjają informacje o ostrym luzowaniu polityki monetarnej w Japonii.

Grudniowe dane dotyczące rynku miedzi w Chinach

Dzisiaj rano optymiści dominują także na rynku miedzi. Nowojorskie kontrakty na ten surowiec drożeją, zbliżając się do technicznego oporu w okolicach 3,70-3,71 USD za funt. Tym samym cena metalu kontynuuje kilkusesyjne odbicie w górę, wpisując się w kształtujący się ponad miesiąc kanał wzrostowy, a w szerszym kontekście – w formację trójkąta, widoczną na tym rynku od połowy września ub.r.

Wczoraj i dzisiaj pojawiły się dane dotyczące importu i produkcji miedzi w Chinach, aczkolwiek wygląda na to, że mają one jedynie delikatne przełożenie na ceny surowca.

W poniedziałek chińskie służby celne podały, że w 2012 roku import miedzi do Chin osiągnął rekord, wynosząc 3,4 miliony ton. Jest to aż o 20% więcej niż w 2011 roku. Poprzedni rekord, ustanowiony w 2009 roku, wynosił 3,19 mln ton. Niemniej jednak, w ubiegłym roku spory był także eksport, zwłaszcza w maju, kiedy to miedź w Szanghaju była relatywnie tania w porównaniu z Londynem.

Tymczasem w samym grudniu 2012 r. import miedzi do Chin wyniósł jedynie 239 tysięcy ton. Jest to o 4,7% mniej niż w listopadzie i aż o 41,3% mniej niż w grudniu 2011 roku. Grudniowy spadek importu miedzi nie dziwi, zważywszy na fakt, że z kolei produkcja tego metalu w Państwie Środka w poprzednim miesiącu była rekordowa.

Dzisiaj rano Narodowe Biuro Statystyczne podało, że w grudniu 2012 r. produkcja miedzi w Chinach wyniosła 580 tysięcy ton względem 531 tysięcy ton w listopadzie. Produkcja wzrosła w poprzednim miesiącu aż o 22,4% w relacji rdr. Tak duży wzrost produkcji tłumaczony jest koniecznością „wyrobienia norm” produkcji w niektórych chińskich przedsiębiorstwach wydobywczych.

Nadal sygnałem ostrzegawczym pozostaje wysoki stan zapasów w Chinach, które wzrosły pomimo wielu inwestycji infrastrukturalnych w tym kraju. Wprawdzie gospodarka chińska wydaje się wychodzić na prostą po obniżeniu dynamiki PKB w poprzednim roku, jednak tempo rozwoju gospodarczego może być i tak zbyt małe, by posiadane przez ten kraj zasoby surowca zostały wykorzystane.

Dorota Sierakowska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.