Autopromocja

Spokojny koniec dobrego roku

giełda, finanse, akcje
Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych były prostą kontynuacją sesji czwartkowej.ShutterStock
28 grudnia 2012

Piątkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych były prostą kontynuacją sesji czwartkowej. Rynek powielił nie tylko spokojny w sumie przebieg notowań, ale również scenariusz, w którym centralnym punktem była niska aktywność wywołana międzyświątecznym odpoczynkiem wymuszonym układem dni bez sesji.

W efekcie indeks największych spółek skończył dzień tracąc 0,68 z obrotem na poziomie 364 mln złotych, z czego przeszło 100 mln przypadło na końcowy fixing. Pomijając skokowe podniesienie obrotu w finale dnia, łącznie na sesjach czwartkowej i piątkowej obrót w WIG20 wyniósł około 570 mln, co zwykle udaje się wykonać w trakcie jednego dnia. 

Już tylko z tego powodu nie warto przykładać większej wagi do zachowania rynku na ostatniej sesji roku. Niemniej z kronikarskiego obowiązku do odnotowania są wyznaczone dziś nowe maksima trendu wzrostowego, nowy szczyt fali wzrostowej oraz najwyższy poziom w zakończonym roku. W takim kontekście piątkowe notowania były prostą konsekwencją końcówki bardzo dobrego roku i doskonałego kwartału. Od początku 2012 roku indeks największych spółek zyskał przeszło 20 procent, z czego niemal połowa przypadła na IV kwartał. W istocie tylko w grudniu indeks największych spółek zyskał 6,7 procent. W tej perspektywie zakończony remisem tydzień można uznać za neutralny i niewiele wnoszący do obrazu rynku, który z optymizmem może spoglądać w rok 2013.

W bliskiej perspektywie ryzyka są na tyle oczywiste, iż nie trudno zrozumieć chęć do realizacji zysków, jaka pojawiła się na GPW jeszcze przed świętami i znalazła kontynuację w dzisiejszej końcówce. W momencie zamykania roku w Warszawie, nie były znane nowe propozycje podatkowe prezydenta USA, więc część graczy słusznie założyła, iż brak sesji poniedziałkowej wymusza wyjście z rynku. W istocie jeszcze w poprzendim tygodniu jasne było, że lepiej przeczekać świąteczną przerwę bez podejmowania poważniejszych decyzji i wrócić do gry, gdy globalne rynki akcji zdecydują, jak reagować na brak lub kształt porozumienia w sprawie tzw. klifu fiskalnego, który może zepchnąć amerykańską gospodarkę ze ścieżki ożywienia a nawet sprowadzić krótką recesję.

Adam Stańczak

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.