Piketty, czyli śmierć ekonomisty, narodziny ideologa. Dziś już nie obchodzą go fakty

Ekonomia, gospodarka, biznes
Piketty w swoim opasłym tomiszczu (ponad 1,2 tys. stron) formułuje śmiałe recepty na problem, którego istnienia (w rzekomo potężnej skali) jednak nie udowodnił. Gorzej! Gdy inni ekonomiści podważają jego fundamentalne tezy, wytykając np. błędy w metodologii, ten albo ignoruje ich krytykę, albo zdawkowo zbywa.ShutterStock
2 lutego 2020

Thomas Piketty być może był kiedyś interesującym ekonomistą. Dzisiaj już nie obchodzą go fakty. Ma za to wizję: chce wywłaszczenia.

4433206-magazyn-dgp-31-01.png
Magazyn DGP 31.01.20

Jeśli nie czytujecie niszowych lewicowych portali, to zapewne nie słyszeliście do tej pory o „socjalizmie partycypacyjnym”. Ale już w marcu mainstreamowe media na całym świecie zaczną analizować jego znaczenie i zastanawiać się, czy znaleziono alternatywę dla drapieżnego neoliberalizmu i lekarstwo na toczącego społeczeństwa raka nierówności. Wtedy bowiem ukaże się najnowsza książka Thomasa Piketty’ego „Kapitał i ideologia” (nakładem wydawnictwa Harvard University Press). Autor proponuje w niej przekształcenie kapitalizmu w socjalizm partycypacyjny właśnie.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.