Thomas Piketty być może był kiedyś interesującym ekonomistą. Dzisiaj już nie obchodzą go fakty. Ma za to wizję: chce wywłaszczenia.
Jeśli nie czytujecie niszowych lewicowych portali, to zapewne nie słyszeliście do tej pory o „socjalizmie partycypacyjnym”. Ale już w marcu mainstreamowe media na całym świecie zaczną analizować jego znaczenie i zastanawiać się, czy znaleziono alternatywę dla drapieżnego neoliberalizmu i lekarstwo na toczącego społeczeństwa raka nierówności. Wtedy bowiem ukaże się najnowsza książka Thomasa Piketty’ego „Kapitał i ideologia” (nakładem wydawnictwa Harvard University Press). Autor proponuje w niej przekształcenie kapitalizmu w socjalizm partycypacyjny właśnie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.