Autopromocja

Werbalny impuls wygasa, ale warto obserwować SNB

Dolar i euro na tle giełdowych indeksów
Dane z USA, jakie napłynęły po południu (inflacja CPI, napływ kapitałów netto, oraz najważniejsza produkcja przemysłowa) zgodnie z rannymi podejrzeniami, nie stały się mocnym impulsem do dalszego umocnienia dolara.ShutterStock
16 stycznia 2013

Dane z USA, jakie napłynęły po południu (inflacja CPI, napływ kapitałów netto, oraz najważniejsza produkcja przemysłowa) zgodnie z rannymi podejrzeniami, nie stały się mocnym impulsem do dalszego umocnienia dolara.

Słowa szefa gabinetu premiera Abe (Suga), iż japoński rząd nie pracuje i tym samym nie planuje w najbliższym czasie wydać oficjalnego komunikatu w kwestii wyraźnego osłabienia się jena na przestrzeni ostatnich tygodni, a także wypowiedzi niemieckiego ministra gospodarki (Roeslera), w których dał od do zrozumienia, iż nie podziela zbytnio obaw szefa Eurogrupy dotyczących kursu euro (zobaczymy, czy inni rzeczywiście myślą podobnie), sprawiły, iż „werbalny” impuls na rynku jena (umocnienie), oraz euro (osłabienie), stracił na znaczeniu w kolejnych godzinach handlu w środę.

  W efekcie EUR/USD nie zdołał nawet wejść w obszar wsparcia 1,3220-50, co zwiększa w nadchodzących kilkunastu godzinach prawdopodobieństwo powrotu ponad poziom 1,3330. Czynnikiem, który mógłby to zmienić mogłyby okazać się kolejne wypowiedzi europejskich oficjeli krytyczne wobec euro (niezależnie od tego, iż mają one niewielkie znaczenie w przełożeniu na rzeczywiste działanie), czy też spekulacje związane z możliwością obniżenia ratingu, któregoś z państw strefy euro (Francja, Hiszpania, Włochy).

Marek Rogalski

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dom Maklerski BOŚ

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.