Politycy, dotyczy to w szczególności kandydatów na prezydenta, muszą być wyczuleni na problemy obywateli. Zrobili zapewne sondaże i wyszło im, że jedna z najbardziej dotkliwych kwestii to drogie kredyty. W połączeniu z informacjami o rekordowej kwocie zysku w ubiegłym roku (ponad 40 mld zł) złożyło się to na festiwal propozycji przykręcenia śruby bankom, płynących zwłaszcza z lewej strony naszej sceny politycznej.
Magdalena Biejat (Lewica) już w końcówce ub.r. mówiła o potrzebie nałożenia limitów na marże w hipotekach. Cały czas zapowiada, że jeśli zostanie prezydentem, to rynek kredytów hipotecznych zostanie uporządkowany. Również kilka miesięcy temu na temat zbyt wysokich stóp procentowych wypowiadał się Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.