Spodziewamy się minimalnego wzrostu PKB w 2023 r. o 0,1 proc.; dla konsumentów trudniejsza będzie pierwsza połowa przyszłego roku, kiedy w pełni odczują szok inflacyjny i ciężar podwyżek stóp procentowych – powiedział PAP główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak.
– powiedział PAP główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak.
Jak wyjaśnił, ten paradoksalny efekt bierze się stąd, że i w tym i w poprzednich latach mieliśmy do czynienia z wielkimi zaburzeniami statystycznych miar aktywności gospodarczej wskutek potężnych szoków, jakimi były i są pandemia i wojna na Ukrainie.
powiedział Piotr Bujak. „ – dodał.
Zwrócił uwagę, że w roku 2022 w gospodarce z miesiąca na miesiąc narastał trend stagflacyjny, który został wywołany przez wojnę na Ukrainie. Było widać spadek tempa wzrostu gospodarczego oraz wzrost inflacji wraz z upływem kolejnych kwartałów.
– powiedział główny ekonomista PKO BP.
Wskazał, że według prognoz banku rok 2023 zacznie się z inflacją powyżej 20 proc. – tyle będzie w styczniu czy lutym; potem nastąpi jej szybki spadek w okolice – średnio – 15 proc. w II kw., ok. 12-13 proc. w III kw. oraz poniżej 10 proc. w IV kw.
– powiedział ekonomista.
PKO BP prognozuje, że bezrobocie w ujęciu Eurostatu wzrośnie z 2,9 proc. na koniec tego roku do 3,3 proc. średniorocznie. Stopa bezrobocia liczona według polskiej metodologii wzrośnie z 5,3 proc. na koniec tego roku do 5,4 proc. na koniec 2023 r.
– powiedział Piotr Bujak. (PAP)
autor: Marek Siudaj
ms/ mmu/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu