Dane z Polski pomogą złotemu?

Marcin Kiepas, dyrektor dzialu analiz Admiral Markets
Marcin Kiepas, dyrektor dzialu analiz Admiral MarketsMedia
23 lipca 2014

Wydarzeniem środy na rodzimym rynku walutowym będzie publikacja przez GUS danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. Raporty te powinny pozytywnie zaskoczyć. Teoretycznie więc mają szansę wesprzeć złotego.

Złoty od trzech sesji umacnia się względem euro i szwajcarskiego franka, odreagowując przecenę wywołaną przez wzrost ryzyka geopolitycznego po zestrzeleniu przez prorosyjskich separatystów na Ukrainie malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Jednocześnie od dwóch dni traci do dolara, reagując na umocnienie dolara w relacji do euro. Dziś o godzinie 09:08 kurs EUR/PLN testował poziom 4,1330 zł, USD/PLN 3,0697 zł, a CHF/PLN 3,4010 zł, co oznacza niewielkie spadki w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Pytanie, czy publikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny dane wesprą złotego?

Wydarzeniem środy na rodzimym rynku walutowym jest publikacja najnowszych danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. W czerwcu prognozowane jest przyspieszenie rocznej dynamiki sprzedaży do 4,1% z 3,8% miesiąc wcześniej, gdy nieoczekiwanie spadła ona z poziomu 8,4% w kwietniu. Sądzimy, że po kilku kolejnych rozczarowaniach, gdy dane okazały się niższe od konsensusu, tym razem niespodzianka będzie w drugą stronę i sprzedaż wzrośnie o 4,5-4,7% R/R.

Czerwiec powinien przynieść dalszy spadek stopy bezrobocia w Polsce. Rynek zakłada, że znajdzie się ona na poziomie 12,1% wobec 12,5% w maju i 13% w kwietniu. To prawdopodobny wynik. Aczkolwiek nie wykluczamy, że dane będą jeszcze lepsze i bezrobocie spadnie do 12%.

W naszej opinii prawdopodobne wyższe od zakładanego przyspieszenie sprzedaży detalicznej i być może nieco lepsze dane z rynku pracy mają szansę wesprzeć w środę notowania złotego. Szczególnie w relacji do euro i szwajcarskiego franka, gdzie również krótkoterminowa sytuacja techniczna na wykresach tych par wspiera taki scenariusz.

Losy USD/PLN będą ściśle uzależnione od zachowania EUR/USD. Wczoraj wybicie tej pary poniżej ważnej średnio- i długoterminowej strefy wsparcia 1,3477-1,3515 dolara, a następnie spadek do 8. miesięcznego minimum na 1,3458 dolara, dało sygnał do zwyżki USD/PLN ponad 3,08 zł (najwyżej od 7 lutego br.). Na koniec dnia dolar nieco się jednak cofnął i ostatecznie zakończył go na poziomie 3,0722 zł. To o tyle istotne, że tym samym nie nastąpiło wybicie USD/PLN górą z 5-miesięcznego trendu bocznego, który od góry zamyka poziom 3,0762 zł, a od dołu 2,9957 zł. Nie został więc wygenerowany sygnał kupna, którego konsekwencją będzie ruch w kierunku poziomu 3,15 zł. Niemniej jednak ryzyko takiego wybicia górą z trendu bocznego utrzymuje się i będzie się utrzymywać. Ryzyko to tworzy przede wszystkim spadek EUR/USD. Para ta po przełamaniu strefy wsparcia 1,3477-1,3515 dolara ma otwartą drogę aż do 1,30 dolara. To zaś pośrednio wpłynie na umocnienie dolara do złotego, przy stabilizacji lub niewielkim osunięciu się kursów EUR/PLN i CHF/PLN w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Wtorkowe notowania para GBP/PLN zakończyła lekką zwyżką. Dziś rano za funta trzeba zapłacić 5,2412 zł. Losy brytyjskiej waluty ściśle będą uzależnione od doniesień z Wielkiej Brytanii. Tam o godzinie 10:30 zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. W godzinach południowych zaplanowane jest natomiast publiczne wystąpienie szefa banku centralnego.

W dniu dzisiejszym na drugi plan zejdzie temat geopolityki. Wrócić on może dopiero w czwartek. tego dnia Unia Europejska ma zaproponować i rozważyć dalsze sankcje wobec Rosji.

Marcin Kiepas

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Informacja prasowa

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.