Większościowy udziałowiec Banku Pocztowego wraca do pomysłu wprowadzenia tej instytucji na główny parkiet warszawskiej giełdy.
– We wtorek wznowiono pracę zespołu, przygotowującego ofertę publiczną Banku Pocztowego – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej, która ma 75 proc. akcji banku. Wejście Pocztowego na giełdę uzależnione jest od zgody na to ze strony PKO BP, który ma 25 proc. udziałów w banku. Termin i kształt oferty publicznej w dużej mierze zależeć będą od sytuacji na rynku kapitałowym.
Bank miał zadebiutować na GPW już w 2011 r. Celem oferty miało być dokapitalizowanie Pocztowego. Wtedy jednak pracę nad giełdowym debiutem zawieszono ze względu na niekorzystne warunki rynkowe. Sprawa dokapitalizowania banku była jednak cały czas aktualna. W czerwcu tego roku PKO złożył PP propozycję odkupienia od niej za 240 mln zł większościowego pakietu banku. Przedwczoraj propozycja ta została przez Pocztę odrzucona. Stąd powrót do pomysłu wprowadzenia akcji do obrotu publicznego. – Nie wykluczamy też możliwości współpracy z PKO BP przy obecnej strukturze akcjonariatu. W każdej chwili jesteśmy w stanie dokapitalizować Pocztowy kwotą 90 mln zł, jeżeli PKO BP wyłoży ok. 30 mln zł – powiedział Jóźkowiak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.