Autopromocja

Nasz bank centralny już nie tak nonszalancki wobec inflacji

NBP
<p>NBP</p>ShutterStock
10 maja 2021

Połowa przyszłego roku – to może być pierwszy moment, by rozważać podwyżki stóp procentowych. Wcześniej Narodowy Bank Polski przestanie skupywać obligacje rządowe

W wypowiedziach prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego pojawił się od dawna niesłyszany jastrzębi ton, obecny też w komunikacie po ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Wcześniej szef banku centralnego uznawał przyspieszenie inflacji za przejściowe, jeszcze na początku roku mówił nawet o możliwości dalszego łagodzenia polityki pieniężnej i kategorycznie wykluczał podwyżki przed końcem kadencji rady. Wydawało się, że czeka nas utrzymanie stóp bez zmian nawet do końca przyszłego roku. Skup obligacji rządowych i gwarantowanych przez rząd miał trwać długo, „a może nawet zawsze”, jak na jednej z konferencji wyraził się prezes.

W piątek szef NBP inaczej poustawiał akcenty w swoim wystąpieniu podczas comiesięcznej konferencji prasowej. Nadal uważa, że wzrost inflacji wynika z powodów, na które polityka pieniężna nie ma wpływu. Ale powtórzył to, co wcześniej w swoim komunikacie pisała RPP: wskaźnik wzrostu cen powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu NBP (czyli 3,5 proc.) może się utrzymywać jeszcze przez kilka miesięcy. To, czy inflacja zacznie spadać w przyszłym roku (a tego w tej chwili oczekuje), będzie zależeć od stanu koniunktury. Tu nadal utrzymuje się duża niepewność, zwłaszcza jeśli chodzi o kondycję rynku pracy po wygaśnięciu tarcz antykryzysowych. Może pojawić się bezrobocie i impuls popytowy (który mógłby pobudzić wzrost cen) będzie słaby. O tym według prezesa Glapińskiego będziemy się mogli przekonać dopiero w połowie przyszłego roku. I wtedy będzie pierwszy moment na rozważenie podwyżek stóp, gdyby jednak popyt okazał się silny.

– Kadencja większości członków rady kończy się na początku przyszłego roku, dlatego podtrzymuję zdanie, że brak zmian stóp do tego czasu nadal jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Ale chcę też podkreślić, że jeśli zajdzie potrzeba, to polityka pieniężna natychmiast się zmieni – mówił Adam Glapiński.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.