Według URE nawet 1200 firm, a więc znaczna część z ok. 8 tys., których sprawa dotyczyła, mogło nie podporządkować się ograniczeniom w poborze prądu.
Na początku sierpnia ubiegłego roku polski system energetyczny stanął pod ścianą – długotrwałe upały obniżyły poziom rzek, co sprawiło, że elektrownie musiały ograniczać produkcję energii ze względu na kłopoty z chłodzeniem bloków. Pojawiła się groźba blackoutu, czyli niekontrolowanego wyłączenia znacznej części systemu. Gdy zapotrzebowanie na energię jest większe niż produkcja, dochodzi do wyłączenia przeciążonych bloków. Ich odbiorców przejmują kolejne bloki i – jak w dominie – także są wyłączane z powodu przeciążenia. Nie ma mowy o ograniczeniach – prądu pozbawieni są wszyscy odbiorcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.