Rynek kuleje. Letni rekord zapotrzebowania na energię elektryczną już padł, a to dopiero początek ciepłych miesięcy. Zimą ledwo wystarczyło. Do tego dochodzi awantura z rozbudową elektrowni w Opolu.
To wciąż może być największa inwestycja węglowa w Europie. Na razie jednak nie ma żadnej pewności, że warta ponad 11,5 mld zł budowa w ogóle wystartuje. Polska Grupa Energetyczna, do której należy elektrownia Opole, w kwietniu zawiesiła projekt. Uznała, że gigantyczna budowa nie gwarantuje satysfakcjonującej stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału, więc angażowanie się w ryzykowny biznes może obniżyć wartość notowanej na giełdzie spółki. Decyzji przyklasnęli analitycy. Argumentują, że cena energii, po jakiej sprzedają ją elektrownie na hurtowym rynku, jest zbyt niska. Zwrot z zainwestowanego kapitału możliwy jest dopiero powyżej 220 zł za MWh dla węgla kamiennego i 170 zł za MWh w przypadku węgla brunatnego. Analiza danych z Towarowej Giełdy Energii pokazuje, że na tyle dziś nie można liczyć, bo za MWh energii producent dostaje 150–160 zł i nic nie wskazuje, że stawka pójdzie w górę.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.