Jak nie z Rosji, to skąd? Awantura o węgiel trwa

węgiel, górnik, kopalnia
Polska jest największym w UE producentem węgla kamiennego i drugim po Rosji w całej Europie. Średnia roczna produkcja surowca w naszym kraju to ok. 70 mln ton, z czego 66 mln ton to paliwo dla energetyki. Dlatego brak 5 mln ton na krajowym rynku to znacząca węglowa dziura. ShutterStock
29 czerwca 2017

Informacje DGP, że Węglokoks zamierza kupować węgiel od Moskwy, doprowadziły do paniki w resorcie energii.

W poniedziałek napisaliśmy, że państwowy Węglokoks, główny eksporter polskiego węgla, będzie teraz także jego importerem oraz że według naszych informatorów będzie go sprowadzał z Rosji (informację podała też „Rzeczpospolita”). Spółka potwierdziła, że będzie importować surowiec. Taką konieczność tłumaczy brakami w Polsce węgla niskosiarkowego, który w naszych kopalniach jest rzeczywiście towarem deficytowym. Zapotrzebowanie na takiej jakości surowiec wynikać ma z unijnych przepisów o ograniczeniu emisji przemysłowych. Tyle tylko, że faktycznie węgla niskosiarkowego będziemy potrzebowali dopiero od 2021 r.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.