Medialna świta wiceministra Tobiszowskiego

G. Tobiszowski
Od początku swojej pracy w resorcie energii Tobiszowski miał alergię na słowa „likwidacja” i „zamykanie” kopalń. Sam wolał określenia „wyciszenie” czy „wygaszanie”, choć niedawno w Sejmie już sam tłumaczył, że „zamykanie” jest wtedy, gdy kopalni kończy się węgiel, a „likwidacja”, gdy ten węgiel jeszcze jest.Newspix / MICHAL CHWIEDUK
11 lutego 2017

Agencje public relations, byli dziennikarze, specjaliści od wizerunku – w górnictwie to wcale nienowe zjawisko. Mimo wytykania błędów i nadmiernych wydatków poprzednikom dobra zmiana robi tu swoje. A resort energii nadzorujący sektor węglowy nie tylko przymyka oko, ale i pomaga

Ja nie krzyczę, ja mam tylko donośny głos – powtarzał wielokrotnie Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa. Absolwent socjologii na KUL, od 2005 r. poseł na Sejm wybrany z listy Prawa i Sprawiedliwości, były wiceprezydent Rudy Śląskiej. Dziś twarz dobrej zmiany firmująca u boku ministra energii, Krzysztofa Tchórzewskiego, reformy w kopalniach. Reformy, którymi PiS naprawdę może się pochwalić, bo po kilkunastu miesiącach w sektorze czarnego złota w końcu zaczęło się coś zmieniać.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png