Wczoraj napisaliśmy, że największym problemem podnoszonym w konsultacjach ustawy o odnawialnych źródłach energii są zapisy dotyczące naliczania opłaty zastępczej. Ponoszą ją producenci brudnej energii, którzy nie kupują zielonych certyfikatów, czyli świadectw pochodzenia zielonej energii.
Resort zdecydował się wczoraj na wykreślenie z projektu nowelizacji ustawy sztywnego wzoru na obliczanie tej opłaty. Przedstawiciele branży OZE i banków argumentowali, że proponowana metodologia powodowałaby w sposób pośredni obniżenie ceny zielonych certyfikatów, które są źródłem przychodów instalacji OZE powstałych do połowy 2016 r. Samo opublikowanie pod koniec lutego projektu nowelizacji spowodowało, że ceny certyfikatów spadły ze 150 na 80 zł/MWh. Ministerstwo jest też skłonne zliberalizować przepisy ograniczające lokalizację wiatraków.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.