Łatanie dziur po utracie energetycznych szans. Polska szuka recepty na rosnące rachunki

Wiatraki
WiatrakiShutterStock
12 października 2022
aktualizacja 13 października 2022

Gdybyśmy od 2017 r. rozwijali energetykę wiatrową na lądzie, dziś mielibyśmy nadwyżkę węgla, zamiast borykać się z jego brakiem.

Dzisiejsze potrzeby Wielkiej Brytanii w zakresie dostaw gazu ziemnego byłyby o 13 proc. niższe, gdyby nie decyzje i zaniechania konserwatywnych rządów ostatniej dekady, które postawiły na ograniczenie „zielonego szajsu” (określenie b. premiera Davida Camerona), czyli subsydiów wspierających inwestycje w OZE i efektywność energetyczną - wynika z opublikowanej kilka dni temu analizy think tanku Carbon Brief. Analitycy oszacowali jednocześnie, że bez OZE zapotrzebowanie brytyjskiej energetyki na gaz byłoby dokładnie dwukrotnie wyższe niż obecnie i wyniosłoby ponad 50 mld m sześc.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.