Zaostrza się spór między Bogdanką a Prairie Mining o wydobycie na Lubelszczyźnie

węgiel, górnictwo, kopalnia
Zatem w obecnej sytuacji jedynym uprawnionym do użytkowania górniczego złoża Lublin, w tym obszaru K-6-7, pozostajemy my – tłumaczy Stoikovich. ShutterStock
14 maja 2018

Zaostrza się spór między Bogdanką a Australijczykami z Prairie Mining o wydobycie na wschodzie kraju. Ale jedni i drudzy są pewni wygranej.

W piątek Lubelski Węgiel poinformował, że złożył do ministra środowiska wniosek o udzielenie koncesji na wydobycie węgla kamiennego ze złoża K-6 i K-7 w obrębie projektowanego obszaru górniczego „Cyców”. Graniczy ono bezpośrednio z obszarem „Puchaczów V”, eksploatowanym obecnie przez Bogdankę. Sęk w tym, że na tym złożu nową kopalnię Jan Karski chce budować australijska firma Prairie Mining, która dysponowała tam koncesją poszukiwawczą. O wydobywczą jednak wciąż nie mogła wystąpić, bo nie ma niezbędnej do tego decyzji środowiskowej. Sprawa trafiła do sądu, po tym jak Ministerstwo Środowiska nie wydało w terminie – co zarzucają mu Australijczycy – decyzji o użytkowaniu górniczym, która towarzyszy koncesji na wydobycie. Resort tłumaczył wtedy DGP, że „zwyczajowo taką decyzję wydaje się przy okazji koncesji, bo wcześniej użytkowanie nie jest inwestorowi potrzebne”.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.