Cały naród buduje swoją stolicę – takie hasło obowiązywało 60 lat, teraz przyszła pora na nowe i zupełnie inne. Nowy pomysł resortu gospodarki został podpowiedziany przez Unię Europejską jako realizacja polityki klimatycznej, ale może w tym przypadku warto się trochę zreflektować.
Pewnie łatwo wymienić, komu pomysł się spodoba. Na pewno będą to urzędnicy, zadowoleni, że odhaczono kolejny cel w walce z globalnym ociepleniem. Z tego samego powodu zadowoleni będą także obrońcy środowiska. Kolejna grupa to producenci, sprzedawcy i monterzy pomp ciepła, kolektorów słonecznych czy biogazowni. Ich zadowolenie będzie najbardziej namacalne, bo sprzedaż takich urządzeń ruszy z kopyta.
Do tej pory często kulała, bo nie zawsze efekty były takie jak w reklamach. Teraz nie trzeba się będzie wysilać, bo działać będzie nie konkurencja, lecz obowiązek. To nie znaczy, że upowszechnianie kolektorów słonecznych czy biogazowi nie powinno być wspierane. Jeśli jest szansa, by dawały czystą energię i jeszcze zmniejszały koszty, to niech będzie ich jak najwięcej. Ale co innego wsparcie, a co innego nakaz.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.