Rozmawiamy z dr. inż. ANDRZEJEM KĄDZIELAWĄ z Instytutu Elektroenergetyki Politechniki Warszawskiej - Dzisiejsza struktura Urzędu Regulacji Energetyki i możliwości prowadzenia nadzoru regulacyjnego nie przystają do nowego kształtu sektora po tym, jak powstały duże, skonsolidowane grupy energetyczne. Jeśli chcemy wzmocnić regulatora rynku, trzeba z URE zrobić instytucję niezależną od rządu i jego agend.
● Minister skarbu niedawno powiedział, że realizacja planów prywatyzacji sektora energetycznego będzie przyspieszana, nawet gdyby miało to oznaczać mniej korzystną wycenę majątku, a prywatyzacja przez giełdę ma ustąpić pierwszeństwa inwestorom branżowym. Czy ta koncepcja się broni?
- Skoro energetyka ma działać na warunkach rynkowych, to musi być przeprowadzona prywatyzacja. Trzeba tylko określić, czego się po niej spodziewamy, i jak ją przeprowadzić. Prywatyzacja nie powinna być celem samym w sobie, powinna być narzędziem do stabilizacji warunków rynkowych, poprawy jakości zarządzania czy zdobycia środków na inwestycje rozwojowe. Pojawia się pytanie: jaka forma prywatyzacji przyniesie większy efekt w tych obszarach - debiut giełdowy czy sprzedaż inwestorowi strategicznemu?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.