Prywatyzacje w sektorze paliwowym i kolejowym, regulacje w branży energetycznej i gazowej oraz kluczowe dla rozwoju gospodarki dokończenie programu budowy dróg i modernizacji linii kolejowych – to palące zadania, przed którymi staną nowe władze.
Bez względu na to, jakie partie powołają rząd po nadchodzących wyborach, jego najważniejsze decyzje powinny dotyczyć trzech obszarów: prywatyzacyjnego, infrastrukturalnego oraz regulacyjnego. Część z nich powinna zostać podjeta już dawno, jednak ustępujący rząd odsuwał je w czasie. Palące tematy powrócą jesienią.
Uwolnić ceny prądu
Jednym z nich pozostaje problem uwolnienia cen energii dla gospodarstw domowych. Decyzja będzie oznaczać dotkliwe, bo finansowe konsekwencje dla 15 mln polskich rodzin. Eksperci przyznają bowiem, że ustalana dziś urzędowo cena wystrzeli natychmiast po jej uwolnieniu. Powód – ceny zatwierdzane przez regulatora są sztucznie zaniżone ze względu na najuboższych odbiorców prądu, w których podwyżki uderzyłyby najbardziej. Taka polityka odbija się jednak na pozostałych odbiorcach. Do najpopularniejszej taryfy G11 w rzeczywistości dopłacają biznesowi klienci. Może to być nawet 300 – 400 mln zł rocznie, jak przyznają szefowie czterech największych grup energetycznych w Polsce. W przeliczeniu na jeden uśredniony rachunek Kowalskiego, uwolnienie cen oznaczałoby podwyżkę nawet o kilkanaście procent. W obawie przed niezadowoleniem wyborców decyzję w sprawie uwolnienia cen energii politycy odsuwali już kilkakrotnie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.