Wzrost cen gazu od października, o co wnioskuje PGNiG, oznaczałby spadek zysków producentów nawozów. Brak podwyżki obciąży zaś wyniki PGNiG.
Urząd Regulacji Energetyki ma jeszcze tylko niecały miesiąc na udzielenie odpowiedzi Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu w sprawie wniosku o podwyższenie cen gazu ziemnego od początku IV kwartału. Nie wiadomo dokładnie, jakiej podwyżki hurtowych cen gazu domaga się krajowy monopolista. Spółka informowała jedynie, że nowa taryfa oznaczałaby średni (dla wszystkich klientów) wzrost całkowitych opłat (paliwo gazowe + abonament + stawki sieciowe) o ok. 17,4 proc. oraz średni wzrost opłat w obrocie (paliwo gazowe + abonament) o ok. 23,1 proc.
Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG ds. finansowych szacował, że wnioskowana przez spółkę zmiana taryfy powodowałaby wzrost miesięcznych rachunków dla odbiorców indywidualnych zużywających gaz do podgrzewania posiłków o około 2 zł i 20 groszy. Dużo boleśniej wzrost cen surowca odczuliby najwięksi konsumenci gazu - spółki nawozowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.