Coraz trudniej o doradców szacujących skutki susz. W kolejnych gminach brakuje ekspertów

Według NIK problem polegający na niedostosowaniu oferty ośrodków do potrzeb rolników dotyczył szczególnie województwa zachodniopomorskiego, prowadzących duże, specjalistyczne gospodarstwa rolne (powyżej 50 ha)
Susza na poluShutterStock
9 czerwca 2020

Z ośrodków, które mają wspierać rolników, odchodzą specjaliści – alarmuje NIK. Podkupują ich prywatne firmy, do których coraz częściej zwracają się o pomoc prowadzący gospodarstwo.

W gminnych komisjach, które oceniają skutki klęsk klimatycznych, w tym suszy, brakuje ekspertów (pisaliśmy o tym: „Gminy szacują suszę bez kadr i pieniędzy”, DGP nr 106/2020). Rolnikowi w wypełnieniu wniosku pomaga więc przypadkowy urzędnik, który nie zna się na uprawach czy hodowli. Z tego powodu samorządowcy chcieliby, aby w prace komisji zaangażowani byli eksperci ośrodków doradztwa rolniczego (ODR). Jednak – jak wynika z najnowszego raportu NIK – także one mają problem z kadrami. Doradcy rolni z nich odchodzą z powodu niskich pensji, niezadowalającego systemu podziału nagród i przyznawania premii oraz podwyżek. Większość pracowników merytorycznych, do których dotarła NIK, przyznała, że wynagrodzenie nie motywowało ich do pracy.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.