Piątkę dla zwierząt rząd wprowadza tylnymi drzwiami [WYWIAD]

Jan Krzysztof Ardanowski
<p>Jan Krzysztof Ardanowski</p>Agencja Gazeta / Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
10 lutego 2021

Jan Krzysztof Ardanowski: Decyzja o tym, by ograniczać w Polsce ubój rytualny, jest absurdalna. Nie można łączyć takiego pomysłu z dopłatami. To próba wprowadzania piątki dla zwierząt tylnymi drzwiami. Nie udało się wprowadzić ustawy, to podejmuje się różne inne działania by osiągnąć podobne cele.

Ujęcie w tym konkretnym dokumencie kwestii uboju rytualnego to skandal, to błąd, który musi być usunięty. W rolnictwie wszystkie działy rolne są ze sobą powiązane. Jeśli ktoś myśli, że uderzając w jeden segment rolnictwa nie wpłynie negatywnie na inne, to się myli. Hodowla bydła mięsnego jest powiązana bezpośrednio z produkcją mleczną, bo rodzą się także byczki, których się nie doi, a także z produkcją pasz na rolniczych polach, czyli z produkcją roślinną. Wiemy, że spór na temat uboju wciąż trwa - to mnie poróżniło z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Można się domyślać, że twórcy takiego zapisu mają jakieś inne cele niż pomoc rolnikom. Mieszanie sprawy ideologicznej w dokumenty wydatkowania środków wspierających rolnictwo to szkodliwy pomysł.

Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.