Brak korzyści dla dostawcy wyklucza pobieranie opłat

handel sklep
Z zebranego materiału dowodowego w żadnym razie nie wynikało, iż market świadczył na rzecz odbiorcy ekwiwalentne świadczenia o charakterze reklamowym czy też promocyjnymShutterStock
2 sierpnia 2017

 Jeżeli sklep wielkopowierzchniowy promuje lub reklamuje towar, który nabył, to działa na swoją korzyść, a nie korzyść firmy, która mu go dostarczyła. A skoro tak to pobieranie od dostawcy opłat za taką „usługę” jest czynem nieuczciwej konkurencji. Takie wnioski płyną z wyroku wydanego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Spółka z o.o. zawarła z marketem umowę handlową. Zgodnie z jej treścią chwilą przejścia własności towarów dostarczanych przez spółkę był moment odebrania towaru na rampie sklepu odbiorcy. Ponadto umowa przewidywała różne dodatkowe świadczenia, jakie miały być wykonywane przez odbiorcę na rzecz dostawcy. Wśród nich były m.in. reklamy towaru w gazetce wydawanej np. z okazji rocznicy sklepu czy też reklama medialna organizowana w innej formie wybranej przez odbiorcę.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.