– Polska gospodarka ma naturalną tendencję do wzrostu na poziomie 3 – 4 proc. rocznie. Dlatego w tym roku znacznie ważniejsze będą czynniki, które prowadzić mogą do jej wyhamowania niż wsparcia – uważa Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.
Na razie silni
Sam rząd w ocenach jest dosyć powściągliwy. W przyjętej przez Sejm ustawie budżetowej na 2012 r. założył 2,5-proc. wzrost PKB, a inflację – 2,8-proc. Czyli znacznie poniżej danych za 2011 r. Według GUS nasz ubiegłoroczny wzrost wyniósł 4,3 proc. wobec 3,9 proc. w 2010 r. – Rząd musi być ostrożny w swoich założeniach. Jego prognozy są zwykle o ok. 0,5 pkt proc. niższe od średnich rynkowych – tłumaczy Ignacy Morawski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.