Filar z RPP: stopy powinny pozostać na obecnym poziomie przez cały 2009 r.

Dariusz Filar
Jeśli w 2011 roku Polska chce spełnić inflacyjne kryterium z Maastricht, to stopy procentowe powinny zostać na 6-proc. poziomie przez cały 2009 rok, wynika z wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusza Filara. Fot. GPDGP
30 października 2008

Jeśli w 2011 roku Polska chce spełnić inflacyjne kryterium z Maastricht, to stopy procentowe powinny zostać na 6-proc. poziomie przez cały 2009 rok, wynika z dzisiejszej wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusza Filara.

"Z modelu NBP wynika, że inflacja w przyszłym roku będzie zbliżona do 4,0%, czyli powyżej celu inflacyjnego [...], a powrót do celu - w roku 2010. Podkreślam jednak, że nasze projekcje są robione przy założeniu nie zmienionych stóp procentowych, czyli w przypadku nawet jednej obniżki stóp w 2009 r. dojście do celu byłoby mniej prawdopodobne" - powiedział Filar w wywiadzie dla radia PiN.

Członek RPP przypomniał także, że w roku 2011 będziemy oceniani przez instytucje europejskie przed wstąpieniem do euro, czyli musimy spełnić inflacyjne kryterium z Maastricht, mówiące o średniorocznej inflacji nie wyższej niż 1,5 pkt proc. ponad poziom tego wskaźnika w trzech krajach o najniższej inflacji w UE. A to, jego zdaniem, oznacza, że na poziomie gwarantującym dobrą ocenę musimy być już w roku 2010. Nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy oznacza to konieczność utrzymania stóp procentowych na obecnym poziomie przez cały 2009 rok. Udzielił jednak odpowiedzi pośrednio, wskazując na przykład słowacki.

"Słowacy trzymali stopę stosunkowo wysoko właściwie do momentu w którym wiedzieli, że naprawdę wchodzą do euro. Obniżają dopiero teraz, mimo, że inflacja im rośnie, ale teraz mogą sobie na to pozwolić" - wyjaśnia członek RPP.

W modelu NBP przyszłoroczny wzrost gospodarczy został oszacowany na maksymalnym poziomie 3,6%

Filar zauważył także, że w modelu NBP przyszłoroczny wzrost gospodarczy został oszacowany na maksymalnym poziomie 3,6%. Tymczasem jego osobisty szacunek to 3,8%, ale na razie nie oczekuje weryfikacji założeń do budżetu, które mówią o poziomie 4,8%.

"Rozumiem postawę Ministerstwa Finansów, które nie widzi powodów do zmiany założeń. To oznacza, że to, co przy tych założeniach kalkulowano jako dochody budżetu, ciągle w zakładanych widełkach ryzyk się mieści" - wyjaśnił Filar.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: ISB

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.