Wojna nowego typu puka do drzwi [WYWIAD]

Górski Karabach
<p>Konflikt w Górskim Karabachu</p>ShutterStock
28 grudnia 2020

Konflikt w Górskim Karabachu udowodnił, że nieruchomy i zamaskowany sprzęt pancerny jest bezradny, gdy zostanie poddany połączonym atakom dronów - mówi Piotr Wojciechowski, prezes i główny udziałowiec Grupy WB.

Jakie wnioski płyną z ostatniej wojny w Górskim Karabachu?

Wojna nowego typu puka do drzwi. Trwają próby zmasowanego użycia bezzałogowych statków powietrznych (BSP) do celów rozpoznawczych i uderzeniowych. Konflikt dowiódł, że nieruchomy i zamaskowany sprzęt pancerny jest bezradny, gdy zostanie poddany połączonym atakom dronów. 10 lat temu zaczęła się zmieniać koncepcja użycia BSP. Pierwotnie służyły one do obserwacji, później do wykrywania celów i przekazywania informacji do systemów niszczących je. W 2014 r. na Ukrainie bezzałogowce współdziałały z artylerią, zwiększając precyzję trafień. Oczy rozpoznania wysunęliśmy głęboko na teren przeciwnika. Teraz udowodniono, że mogą one nie tylko obserwować, ale i eliminować cele. Wprowadzanie amunicji krążącej skróciło czas od wykrycia do zniszczenia obiektu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.