Absurdalne wymagania urzędników spowodowały, że połowa firm, które chciały dostać unijne dotacje na ekologiczne inwestycje, zrezygnowała z nich.
Licząca ponad 2 tysiące stron dokumentacja konkursowa, którą dwóch członków zarządu musiało podpisywać strona po stronie do późnych godzin nocnych - tak wygląda finał procesu aplikowania o środki, z którym musieli borykać się przedsiębiorcy, zainteresowani unijnymi dotacjami na inwestycje w dziedzinie ochrony środowiska z programu Infrastruktura i Środowisko.
Ponad połowa chętnych nie złożyła ostatecznie wniosków o dotacje. Część firm nie zdążyła, pozostali zrezygnowali. Wnioski zbierał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na początku zgłosiło się ponad 220 firm, jednak końcową dokumentację udało się złożyć tylko 97 przedsiębiorstwom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.