O sobie mówią "galernicy". Bo jak raz wejdziesz w interes z galerią handlową, nie wyjdziesz z niego do końca życia. Jedyna różnica w karach: zamiast batów dolegliwości finansowe. Nie wiadomo, co gorsze. Bo wtedy i dziś jesteś nikim.
Szacunki są proste: co roku w jednej galerii przynajmniej trzy firmy idą z torbami. To oznacza upadek 1338 przedsiębiorców w skali 12 miesięcy – wylicza Daniel Dziewit, szpakowaty 43-latek o intensywnie niebieskich, przeszywających spojrzeniem oczach. Problem wśród kupców zaczął być tak palący, że powołali Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Najemców (OSON). Na razie to kilkadziesiąt osób, które próbują pomagać sobie w swoich kłopotach i dążą do zmiany prawa, bo dziś – jak mówią – faworyzuje ono duże podmioty (w Polsce działa już 446 galerii handlowych) kosztem tych najmniejszych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.