Jeżeli lider konsorcjum posiada nieodwołalne pełnomocnictwo do reprezentowania wchodzących w jego skład uczestników, pojedynczy podmiot nie może wytoczyć powództwa bezpośrednio przeciwko zamawiającemu. I to nawet wówczas, gdy z konsorcjum wystąpi. Do takich wniosków doszedł Sąd Najwyższy.
Sprawę przeciwko poznańskiemu Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacyjnemu wytoczyła spółka E. – członek konsorcjum budowlanego, które wygrało przetarg i zbudowało na zamówienie MPK zajezdnię tramwajową. Organizatorem konsorcjum i jego liderem była firma Z. W umowie konsorcjalnej przewidywano, że tylko lider ma prawo wystawiania faktur i rachunków zamawiającemu. Tak samo należności za te faktury miały być wpłacane na ściśle określony rachunek bankowy, którym zarządzała także firma Z. Członkowie konsorcjum mieli zaś, zgodnie z umową, udzielić liderowi konsorcjum pełnego i nieodwołalnego pełnomocnictwa do reprezentowania ich interesów przed zamawiającym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.