Najgorszy w historii początek roku dla giełd na świecie. Niskie ceny surowców. Problemy w krajach rozwijających się. Rosnące stopy procentowe w USA. Fatalny początek roku na giełdach spowodował porównania z rokiem 2008. Ale bardziej trafione są analogie do azjatyckiego krachu z 1997 r.
Każdy z czynników wzięty z osobna nie stanowi problemu. Razem tworzą według brytyjskiego ministra finansów George’a Osbourne’a „niebezpieczny koktajl zagrożeń”. Nie on jeden dostrzega zbierające się nad światem czarne chmury. Podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Nigerii Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, apelowała do rządów krajów, których gospodarki oparte są na eksporcie surowców, by dostosowały się do obecnych rynkowych realiów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.