Osobom, które utraciły pracę, coraz trudniej utrzymać się bez pomocy państwa

7 maja 2009

Utrata pracy jest większym problemem niż kilkanaście lat temu, bo teraz stałe opłaty są większym obciążeniem domowych budżetów. Nie tylko w Polsce rządy zastanawiają się, jak w tej sytuacji pomagać obywatelom, szczególnie w sytuacjach kryzysowych.

Im bliżej do wprowadzenia w życie ustawy o pomocy państwa w spłacie kredytów osobom, które straciły pracę, tym głośniejsze są głosy tych, którzy wątpią w słuszność takiego rozwiązania. Dla przypomnienia program pomocy rządowej ma dotyczyć osób, które straciły pracę po 1 lipca 2008 r. Pomoc w postaci spłaty raty odsetkowo-kapitałowej (limit raty to 1200 zł) będzie przysługiwać na okres maksymalnie 12 miesięcy. Po dwóch latach od rozpoczęcia korzystania z niej pożyczone pieniądze trzeba będzie zwrócić w równych nieoprocentowanych ratach, przy czym okres spłaty nie będzie mógł przekroczyć osiem lat.

Ostatnio na jednym blogów pojawił się powielany potem pomysł zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego. Przecież rzecz jasna, że państwo ma pomagać wszystkim, a nie tylko wybranym... Powstaje więc pytanie, co robić w sytuacji, gdy większość państwowych schematów ubezpieczeń społecznych jest co najmniej za słaba?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.