Koniec roku na rynku pracy nie wygląda najgorzej. Choć bezrobocie wzrosło o 0,3 proc., to oblężenie przeżywają agencje pracy tymczasowej. Firmy, które dziś chcą zatrudnić pracowników na zlecenie, muszą liczyć się z tym, że zostaną odesłane z kwitkiem.
W większości spośród 3 tys. działających w Polsce agencji brakuje rąk do pracy. Tymczasowo pracuje już niemal 400 tys. osób.
Problemem jest zwłaszcza znalezienie z dnia na dzień handlowca, operatora wózków widłowych czy pracownika produkcyjnego. – Zapotrzebowanie na nich pracodawcy powinni byli zgłaszać z kilkutygodniowym wyprzedzeniem – mówi Monika Ulatowska ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.