Chądzyński: Inwestycje muszą ruszyć

Marek Chądzyński
Marek Chądzyński, dziennikarz Dziennika Gazety PrawnejDGP / fot. Bartlomiej Molga
8 czerwca 2017

 Z pozoru wszystko jest w porządku: rozwijamy się w tempie 4 proc. rocznie, dobra koniunktura napędza wpływy do budżetu, tak dobrych nastrojów wśród konsumentów jak obecnie nie było nigdy, bezrobocie jest rekordowo niskie. W czym więc problem?

A no w tym, że czasami ważniejsze od „jak szybko” jest „w jaki sposób”. Dziś polska gospodarka rwie do przodu na prywatnej konsumpcji, i to w dużej części zasilanej pieniędzmi z zebranych wcześniej podatków. Nie jest to najlepsze „w jaki sposób”, jakie można sobie wyobrazić. Pierwszy powód: im więcej kupujemy, tym mniej oszczędzamy. Oszczędności krajowych i tak mamy mało, co powinno spędzać sen z powiek ludziom odpowiedzialnym za gospodarkę. Jeśli wychodzimy z  założenia, że nadmierna rola kapitału zagranicznego w gospodarce jest czymś negatywnym, to na oszczędności krajowe powinniśmy chuchać i dmuchać. Weźmy choćby finansowanie deficytu, czyli emisje długu publicznego. Można się zadłużyć do niebotycznych rozmiarów, jak Japonia, i spać spokojnie – ich dług przekracza 200 proc. PKB, ale w ponad 90 proc. ma pokrycie w oszczędnościach krajowych. A można mieć dług na poziomie 55 proc. PKB i mieć z tyłu głowy, że zagranica kontroluje ponad połowę. Jak u nas.

Pozostało 75% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png