Soroczyński: Od martwienia się na zapas robi się jeszcze gorzej

Piotr Soroczyński , główny ekonomista KUKE, fot. Wojtek Górski
Piotr Soroczyński , główny ekonomista KUKE, fot. Wojtek GórskiDGP / Wojtek Gorski
18 sierpnia 2015

Zazwyczaj tego typu tezy pojawiają się w prezentacjach czy wykładach ludzi specjalizujących się w naukach społecznych. Wskazywane jest tam, że częstokroć mając czarne myśli, niejako sami programujemy się na porażkę czy stratę. Urodą debatowania na takie tematy jest to, że można je prowadzić głównie na niwie dyskusji jakościowych. Trudno bowiem o pomysł i realizację przedsięwzięcia ilościowego mogącego potwierdzić istnienie takiego związku przyczynowo-skutkowego lub mu zaprzeczyć.

Skoro tak, to grona przyzwyczajone do ścisłego podejścia (znaczy do badań i rozważań o charakterze ilościowym) w podobnych dyskusjach z rozmysłem nie uczestniczą. Trochę jednak na tym tracą. Przykładem takiego grona zapewne może być środowisko inwestorskie. A przykładem tego, że wzmiankowana w tytule teza ma coś w sobie, mogą być wydarzenia ostatnich dni. Złoty w ostatnim czasie tracił na wartości. Na tyle poważnie, że jako wyjaśnienie takiego stanu rzeczy wskazuje się splot kilku wydarzeń. Po pierwsze sytuacja międzynarodowa. Niepewność związana z posunięciami amerykańskiego banku centralnego, dewaluacje w Chinach, słabsze nastroje w Europie. Bardzo istotne są też czynniki krajowe, a wśród nich na miejsce pierwsze wysuwa się kwestia, jak też nasze banki poradzą sobie z szykowanym prawem do przewalutowania kredytów. Upubliczniane analizy w tym temacie i wynikające z nich kwoty spędzają sen z powiek licznym komentatorom. Tak naprawdę nie tylko komentatorom – martwi się prawie cały rynek... Od tego martwienia się wycena złotego traci kolejne grosze. Owo osłabienie powoduje jednak, że różnica między kursem aktualnym do wyceny kredytów i tym z okresu ich brania rośnie (wraz z potencjalnym kosztem przewalutowania). W dodatku wraz z osłabieniem złotego przybywa potencjalnych uprawnionych do skorzystania z przewalutowania (więcej jest osób, których obecne zadłużenie przewyższa 80 proc. wartości zabezpieczenia).

Pozostało 52% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.