To od jego woli, kaprysu, nastroju chwili zależy, co się stanie z firmą i z jej pracownikami. Pan mówi, co i jak zrobić. Jak ma dobry humor – pochwali. Jak jest wściekły – zgani, nakrzyczy, wyrzuci z pracy. Zakuje w dyby. Folwark ma się dobrze
Jak to jest z Jackiem Santorskim – należy do grupy panów czy chamów?
Jestem doradcą jednych i drugich. Niczym pleban. Jeśli pyta mnie pani o moje korzenie, to znajdzie się w przeszłości jednych, i drugich. Wśród przodków – zarówno po mieczu, jak i po kądzieli, tych katolickich i tych protestanckich – są naprawdę wspaniałe nazwiska. I rodzina bardzo była z tego dumna, niezwykle się nimi chwaliła. Ale zdarzało się, że kiedy w gości zawitał jakiś krewniak o okrągłej, pospolitej twarzy, na pewno nie szlacheckich rysach, kwestie powinowactwa były skwapliwie przemilczane (śmiech). To normalne, że każdy szuka w swoim drzewie genealogicznym momentów wspaniałych i chwalebnych. Natomiast jeśli pytanie wiodło do tego, kogo jest w dzisiejszym społeczeństwie więcej – nie zdobędę się na odpowiedź. Zwłaszcza, że wczorajszy parobek może być dziś top menedżerem.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.