To, jak nasza administracja podchodzi do samochodów, jak w soczewce pokazuje rządowe (i nie tylko rządowe) nastawienie do wydawania pieniędzy w ogóle.
Nie mam pretensji o to, że urzędnicy upierają się, że jeżdżą samochodami średniej klasy, chociaż kosztują one dwa razy więcej niż rzeczywista klasa średnia. To jasne, że minister czy wiceminister nie chcą się gnieść w jakimś kompakcie i „średni” to dla nich samochód, którego nie muszą się zupełnie wstydzić, ale też nie taki, który da się porównać z autami wielu z ich petentów, np. z biznesu. Tu, jeśli można się do czegoś przyczepić, to tylko do mącenia nam w głowach nazewnictwem.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)