Nad Rosją wisi miecz Damoklesa w postaci niewykupionych sowieckich obligacji z czasów Leonida Breżniewa. Moskwa przegrywa kolejne pozwy, a ogólna suma należności może się zbliżać do połowy PKB kraju.
Chodzi o 20-letnie obligacje wyemitowane w 1982 r. Państwo obiecywało wówczas 2 proc. odsetek rocznie. Co więcej, obligacje były zarazem losami w państwowej loterii. Szczęśliwi nabywcy mogli wygrać 10 tys. rubli, wołgę albo żyguli (poza ZSRR znane pod nazwą „łada”). Gdy minęło 20 lat, Związek Sowiecki już nie istniał, a nowa, pogrążona w chaosie Rosja odmówiła spłaty zobowiązań. Tyle że – w przeciwieństwie do pozostałych republik sowieckich – nieformalnie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.