– Specjalnie to policzyłem: poza bankiem miałem spotkania w ubiegłym roku z 500, a może nawet tysiącem klientów. W Davos z 60. Myślę, że spotykałem się z większością inwestorów, jeśli chodzi o ważne inwestycje nieruchomościowe w okolicy (planowanego biurowca spółki Srebrna – red.) – na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami Michał Krupiński, prezes Banku Pekao, starał się pomniejszyć znaczenie swoich kontaktów z Jarosławem Kaczyńskim, prezesem Prawa i Sprawiedliwości, w sprawie budowy „K-Towers”. Chodzi o planowaną inwestycję, do której przygotowania powierzono austriackiemu biznesmenowi Geraldowi Birgfellnerowi. Pekao miał finansować budowę (ostatecznie bank kredytu nie udzielił). Pytany przez DGP o to, jak często rozmawiał z samym Kaczyńskim, Krupiński odparł: – Nie chcę komentować.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.