Ten, kto nie należy do eurostrefy, nie ma wpływu na strategiczne decyzje dotyczące Europy.
Na naszych oczach zmienia się strefa euro. W obszarze wspólnego unijnego pieniądza powstanie stały parasol finansowy dla zadłużonych krajów, dyskutuje się także ściślejszą koordynację polityk gospodarczych, a nawet zbliżania baz podatkowych. Co to wszystko oznacza dla Polski?
Ekonomiczna rzeczywistość w Europie rzeczywiście przyspieszyła i stawia to Polskę w kłopotliwej sytuacji. W Europie powstaje bowiem zupełnie nowy mechanizm integracji gospodarczej, który może się okazać wkrótce najważniejszy. Kto w nim uczestniczy, ten jest w grze, a reszta przestaje mieć wpływ na strategiczne decyzje dla Wspólnoty. Wewnątrz klubu tworzy się superklub. Już teraz odbywające się przed unijnymi szczytami spotkania eurogrupy (czyli ministrów finansów 17 krajów Eurolandu – red.) w praktyce przygotowywały większość ważnych decyzji gospodarczych podejmowanych przez całą europejską „27”. W przyszłości ta reguła będzie się jeszcze pogłębiać. Ze wspólnym stanowiskiem eurogrupy bardzo trudno będzie polemizować. Reszta będzie wręcz zmuszona do przyjęcia ich woli.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.