Autopromocja

"Polska nie należy do nowego europejskiego klubu"

Witold Orłowski
Witold Orłowski Fot. Wojtek GórskiDGP
9 marca 2011

Ten, kto nie należy do eurostrefy, nie ma wpływu na strategiczne decyzje dotyczące Europy.

Na naszych oczach zmienia się strefa euro. W obszarze wspólnego unijnego pieniądza powstanie stały parasol finansowy dla zadłużonych krajów, dyskutuje się także ściślejszą koordynację polityk gospodarczych, a nawet zbliżania baz podatkowych. Co to wszystko oznacza dla Polski?

Ekonomiczna rzeczywistość w Europie rzeczywiście przyspieszyła i stawia to Polskę w kłopotliwej sytuacji. W Europie powstaje bowiem zupełnie nowy mechanizm integracji gospodarczej, który może się okazać wkrótce najważniejszy. Kto w nim uczestniczy, ten jest w grze, a reszta przestaje mieć wpływ na strategiczne decyzje dla Wspólnoty. Wewnątrz klubu tworzy się superklub. Już teraz odbywające się przed unijnymi szczytami spotkania eurogrupy (czyli ministrów finansów 17 krajów Eurolandu – red.) w praktyce przygotowywały większość ważnych decyzji gospodarczych podejmowanych przez całą europejską „27”. W przyszłości ta reguła będzie się jeszcze pogłębiać. Ze wspólnym stanowiskiem eurogrupy bardzo trudno będzie polemizować. Reszta będzie wręcz zmuszona do przyjęcia ich woli.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.