Ministerstwo Informatyki, pełnomocnik rządu koordynujący informatyzację, krajowy „admin” – coraz więcej ekspertów i firm apeluje o powołanie instytucji, która odpowiadałaby za informatyzacją kraju.
Obecnie zajmuje się tym tyle urzędów, że nie wiadomo, kto za co odpowiada. Oficjalnie to osiem podmiotów: Centrum Projektów Informatycznych w MSWiA, resort infrastruktury (odpowiada za budowę sieci internetowych), gospodarki (koordynuje tworzenie Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz podpis elektroniczny) MRR, które zarządza wydawaniem dotacji unijnych na informatyzację, UKE, UOKiK (ma zapewniać uczciwą konkurencję na rynku nowych technologii), a nawet Ministerstwo Sprawiedliwości (odpowiada za elektroniczny dostęp do ksiąg wieczystych) oraz Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia.
Ale to i tak nie wszystko, bo swoje komórki ds. informatyzacji mają niemalże wszystkie ministerstwa. Łącznie te departamenty i wydziały ds. informatyzacji mają do dyspozycji kilkaset milionów złotych i pracuje w nich kilka tysięcy urzędników. Środki ogromne, a efekty mizerne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.