Dzięki prezesom, którzy stali się ikonami biznesu, zarządzane przez nich firmy potrafią błyskawicznie się rozwijać i przynosić ogromne zyski. Jednak szefowie mają liczne wady, wśród których najgorsza bywa pycha. Zaczynają wierzyć w swoją nieomylność, co bardzo często kończy się spektakularną katastrofą
Wizjoner, showman, tyran dla pracowników, sypie bon motami, a media podchwytują każdą myśl – taki powinien być lider wielkiej korporacji. Biznesowy guru jest dobry na trudne czasy. Potrafi porwać pracowników, omotać klientów – taki był Steve Jobs. Są jednak skutki uboczne. Gdy odejdzie, firma ma kłopot. Jeszcze gorzej, gdy popadnie w samozachwyt i straci kontakt z rzeczywistością.
Rupert Murdoch, dyrektor News Corp., powiedział: „Straciliśmy jednego z najbardziej wpływowych myślicieli, twórców i przedsiębiorców wszystkich czasów. Steve Jobs był po prostu największym dyrektorem wykonawczym swojego pokolenia”. – O sukcesie decyduje w 80 proc. osobowość i magnetyzm. Lider musi urzekać, szczególnie teraz, w trudnych czasach – mówi „DGP” psycholog biznesu Jacek Santorski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.