Apple to Steve Jobs. Co dalej z jabłuszkiem?

8 października 2011

Zmarły w piątek Steve Jobs zbudował potęgę Apple’a, stawiając na innowacyjność. Czy bez niego koncern nadal będzie w stanie narzucać rynkowi własne reguły gry?

Steve Jobs pozostawił Apple’a u szczytu potęgi. Koncern z Cupertino stał się najbardziej cenioną marką świata: z kapitalizacją 350 mld dol. wyprzedził długoletniego lidera zestawienia, naftowego giganta ExxonMobil. Taki jest efekt wprowadzenia na rynek w ostatnich latach iPoda, iPada oraz iPhone'a, które zrewolucjonizowały nie tylko światowy rynek komputerowy, lecz także muzyczny, informacyjny i telekomunikacyjny. Jednak w tym niebywałym sukcesie tkwi i zagrożenie dla przyszłości Apple’a. Rzadko zdarzało się bowiem, aby rozwój firmy aż w tak ogromnym stopniu polegał na intuicji i wyczuciu rynku jednej osoby.

Pozostało 84% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.