Autopromocja

Dilerzy aut nakładają symboliczne marże, aby przeżyć

Pieniądze.
Według dilerów lekiem na niską dochodowość biznesu jest konsolidacja. I ten proces jest w toku. ShutterStock
4 czerwca 2012

W 2011 r. szacunkowa średnia rentowność netto w polskiej branży dilerskiej była niższa niż 1 proc. – szacuje firma doradcza DCG Dealer Consulting Group na podstawie już dostępnych sprawozdań finansowych firm handlujących samochodami. Przychody sprzedawców nowych aut skurczyły się w zeszłym roku o 3 mld zł.

863445-i02-2012-107-00000110b-802.jpg
Dziesięciu największych dilerów w Polsce

Źle, ale bez dramatu

Część branży bije na alarm. Choć tak niska rentowność sieci dilerskich nie jest niczym nowym, to zeszłoroczne dane dodatkowo zaniżają znacznie gorsze wyniki sprzedaży.

W 2011 r. zarejestrowano w naszym kraju 277,4 tys. nowych aut osobowych – o ponad 12 proc. mniej niż rok wcześniej. Oznacza to, że pod względem przychodowym rynek mógł skurczyć się aż o 3 mld zł, a do kas dilerów trafiło około 21,9 mld zł. Na czysto zysku do podziału pozostało więc około 21 mln zł, przy liczbie firm dilerskich szacowanej na 1,2 – 1,4 tys. zł. Statystycznie jeden punkt zarobił więc na czysto około 15 tys. zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.