Autopromocja

W tym roku wydatki PTE na akwizytorów sięgną 450 mln zł

Artur Olech, wiceprezes Grupy Generali
Artur Olech, wiceprezes Grupy GeneraliDGP
12 sierpnia 2009

Ministerstwo Pracy chce zakazać akwizycji funduszy emerytalnych. Oznacza to, że 100 tys. osób straci swoje źródło przychodów. PTE sugerują, że środki zaoszczędzone na akwizytorach wydadzą na reklamy.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce, aby do funduszu emerytalnego można było zapisać się wyłącznie w Internecie albo za pośrednictwem poczty. Podobnie ze zmianą OFE. Decyzję o tym, które OFE wybrać, będziemy podejmować na podstawie wyników funduszy z ostatnich 2, 3, 5 i 10 lat, których zestawienie przygotuje ZUS.

Dzięki takim rozwiązaniom z rynku znikną akwizytorzy, którzy do tej pory pośredniczyli w kontaktach między klientami a funduszami emerytalnymi. W tej chwili akwizycją OFE zajmuje się 100 tys. osób. Nie tylko namawiają oni do przystąpienia do funduszu, ale także – i to coraz częściej – do zmiany OFE. Dzieje się tak dlatego, że właśnie na kliencie dokonującym zmiany funduszu akwizytorzy najlepiej zarabiają. Prowizja za klienta, który ma konto od początku reformy emerytalnej czyli 1999 r., i zarabiał średnią krajową, sięga 1–1,5 tys. zł. Efekt jest taki, że coraz więcej osób zmienia fundusze, a wydatki na akwizycję rosną. W całym 2008 roku było to 374,2 mln zł. W połowie tego roku było to już ponad 206 mln zł i jeśli dynamika wzrostu z półrocza utrzyma się w całym roku, to łączne koszty akwizycji sięgną w całym 2009 roku 450 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.