Co czwarty klient kupujący mieszkanie decyduje się na inwestycję, która jest dopiero na etapie dziury w ziemi. Powód jest prosty: ceny lokali, które są dopiero w zamierzeniach, są znacznie niższe od tych już wybudowanych.
Deweloper Sabe Investment dopiero miesiąc temu ruszył z budową osiedla na Woli, a już sprzedał ok. 30 proc. mieszkań. Klienci kupują zwłaszcza niewielkie lokale mieszczące się w przedziale 300 – 400 tys. zł, ponieważ są one o 30 – 50 tys. tańsze od podobnych już wybudowanych. Równie skuteczne okazały się promocje Marvipolu na warszawskim Mokotowie, Ganta na Bemowie czy Bouygues Immobilier na Woli.
Z wyliczeń Home Broker wynika, że w I kwartale tego roku aż 23 proc. nabywców zdecydowało się na zakup mieszkania w inwestycji będącej na etapie kopania fundamentów. Największą popularnością dziury w ziemi cieszą się w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu. Najmniejszą w Poznaniu, tu na taką inwestycję zdecydowało się 7 proc. kupujących.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.