31 grudnia, dzień przeliczania polskiego długu w walutach na złote. I dzień, w którym nasz dług publiczny może przekroczyć próg ostrożnościowy 55 proc. PKB. Oczywiście, dzisiaj może brzmieć to jak science fiction. O poziomie długu dowiemy się dużo później – po sporządzeniu odpowiednich bilansów. W dodatku, żeby efekt 31 grudnia był naprawdę groźny, złoty na koniec roku musiałby się bardzo mocno osłabić.
Został jeszcze cały miesiąc. Nerwowy miesiąc, w którym najlepszą wiadomością będzie to, że nie pojawią się żadne złe wiadomości. Głównie chodzi o strefę euro. Każde rozprzestrzenienie się eurokłopotów poza Irlandię i Portugalię może oznaczać spore perturbacje dla złotego. Inwestorzy będą szukać bardziej pewnych rynków niż pogrążająca się strefa euro i wschodząca Europa Centralna.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)